2015-11-13
Jak działa Gdański Układ Zamknięty Pawła Adamowicza
W relacjach z wojewodą pomorskim Ryszardem Stachurskim

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zmienił się.

Zmienił zdanie, uznał, że pomyłką była akceptacja przez niego koncepcji Klubu Sportowego GEDANIA S.A. dotyczącej zbudowania przy ul. Kościuszki we Wrzeszczu Centrum Sportowo - Rekreacyjnego Gedania.

W ramach tej inwestycji KS Gedania bez wsparcia finansowego m. Gdańska na nieruchomości, której jest wieczystym użytkownikiem, w ramach kompleksu wybudować chce halę sportową, centrum rekreacji – siłownię, squash, bowling, spinning, fitness, taniec, cardio aerobic; centrum odnowy biologicznej i rehabilitacji, wreszcie w interesie również Gdańska chce stworzyć Muzeum Sportu Gdańskiego, którego Gdańsk nie ma, a pamiątki i trofea niszczeją w piwnicach często byłych klubów sportowych, czy tez zawodników, którzy chlubne kariery skończyli wiele lat temu (prowadzenie muzeum przez MHMG), boiska typu Orlik do piłki nożnej, siatkówki i koszykówki. Gedania chce zadbać nie tylko o historię sportu, ale również przyszłość sportowo – rekreacyjno - rehabilitacyjną Gdańszczan.

Skupmy się jednak na tym, w jaki sposób Paweł Adamowicz wykorzystuje nieformalny przecież, ale jakże skuteczny dotychczas w swoim funkcjonowaniu układ, który służy przede wszystkim do realizacji partykularnych korzyści, jak chociażby dorobek 7-miu czy 8-miu mieszkań.

Podejrzewamy, postaramy się to udowodnić, że Prezydent P. Adamowicz chce zmierzać do osiągnięcia określonych korzyści, niekoniecznie dla dobra Gdańska i Gdańszczan kosztem potencjału rozwojowego najstarszego w Gdańsku Klubu Sportowego Gedania.

Chętnie po raz kolejny spróbowałby odebrać to prawo Gedanii, ale potrzebne mu są dowody na to, że Gedanii ta nieruchomość jest zbędna, albo np. wykorzystuje ją do innych celów niż powinna.

Paweł Adamowicz Prezydent M. Gdańska spotyka się zatem z Wojewodą Pomorskim Ryszardem Stachurskim i zleca mu (bo tak należy w świetle faktów to nazwać) przeprowadzenie kontroli w KS Gedania przez służby Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, w z góry ustalonym celu kontroli tj. „wydania administracyjnej kary pieniężnej”.

Szczegóły Prezydent Adamowicz omawia z Wojewodą Pomorskim Ryszardem Stachurskim na spotkaniach w dniach 10.07.2015 r. oraz 11.08.2015 r. Odpowiedzialnym za wykonanie ustaleń Prezydenta i Wojewody wyznaczony zostaje Zbigniew Macczak - Pomorski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska.

Do zespołu kontrolnego wyznaczeni są m/innymi Grzegorz Rząska oraz Zbigniew Jagielski (były wysoki funkcjonariusz policji), którzy od samego początku rozpoczęcia kontroli nie ukrywają i jawnie oświadczają , iż kontrola musi zakończyć się ukaraniem Gedanii karą pieniężną, gdyż taki jest nacisk przez przełożonych (Wojewoda Stachurski i WIOŚ Maccczak) i takiego efektu kontroli oczekuje Prezydent P. Adamowicz.

Prezydent M. Gdańska Paweł Adamowicz postępu prac kontrolnych pilnował na spotkaniach z PWIOŚ Zbigniewem Macczakiem, a ostatnie takie spotkanie odbyło się w dniu 24.09.2015 r.

Szanowni Państwo, byłyby to pomówienia czy fałszywe oskarżenia Wojewody Pomorskiego Ryszarda Stachurskiego i Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, gdyby nie ich buta i arogancja oraz zadufanie w poczuciu bezkarności, jak to dotychczas było.

Bez jakiejkolwiek żenady, w formie oficjalnej informacji potwierdzają, że celem kontroli jest: cyt. „Ustalenia kontroli zmierzają w kierunku wydania administracyjnej kary pieniężnej”, a treść ta jest podana w piśmie podpisanym przez Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska Zbigniewa Macczaka – pismo o nr WI.7023.208.2015.gr z dnia 26.08.2015 r. Informacja ta podana jest w trakcie prowadzenia czynności kontrolnych, czyli zdecydowanie przed ich zakończeniem. Czynności kontrolne w związku z zamierzonymi celami kontroli, o których mowa była powyżej, natrafiają na trudności, gdyż nie można ani stwierdzić, ani przymusić do przyznania się przez KS Gedania do naruszeń prawa w zakresie szeroko rozumianych zagadnień sfery ochrony środowiska. Wcześniejsze złożenie doniesienia Prez. M. Gdańska P. Adamowicza do prokuratury z zarzutem zagrożenia życia i zdrowia w związku z nieprzestrzeganiem przez KS Gedania obowiązujących norm, przepisów związanych z ochroną środowiska, kończy się odmową wszczęcia postępowania. W tym przypadku P. Adamowicz nie może odbyć spotkań przy kawce jak z Wojewodą i zlecić efektów swojego zapotrzebowania, gdyż prokuratura jest organem niezależnym od wszelkich układów polityczno - biznesowych.

Treść pisma o treści jw. jest dowodem na popełnienie przestępstwa urzędniczego przez Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska Zbigniewa Macczaka, który pod tym dokumentem się podpisał.

    Przestępstwo polega na:
  • ujawnieniu w sposób bezprawny różnym podmiotom przed zakończeniem prowadzonego postępowania kontrolnego zamierzonego wyniku tego postępowania (cyt. „Ustalenia kontroli zmierzają w kierunku wydania administracyjnej kary pieniężnej”);
  • nadania w sposób bezprawny statusu strony nieuprawnionym różnym podmiotom, w tym bez wskazania ich tożsamości (mieszkańcy ul. Kościuszki w Gdańsku – przekazywanie wiadomości pocztą e-mailowa na adres: mieszkancykosciuszki1@wp.pl oraz Prezydenta Miasta Gdańska);
  • zatajenie powyższej czynności przed stroną postępowania – klubem sportowym Gedania S.A. (brak w wykazie – „otrzymują:”).

W związku z powyższym KS Gedania S.A. wystąpił do Wojewody Pomorskiego Ryszarda Stachurskiego z wnioskiem o wszczęcie przeciwko Zbigniewowi Macczakowi postępowania dyscyplinarnego z powodu szczególnie rażącego naruszenia prawa, które polega w szczególności na samowolnym wprowadzeniu nieznanych ustawodawcy instytucji (informowania osób bez wskazanej tożsamości o zamierzonym wyniku postępowania przed jego zakończeniem – bezprawnego nadania takim osobom, a także Prezydentowi miasta Gdańska statusu strony).
Ujawniony dowód nie tylko potwierdza, że postępowanie Zbigniewa Macczaka co najmniej urąga elementarnym zasadom państwa prawnego, ale i pozwala przypuszczać, że może on mieć w tym interes.

Szanowni Państwo, ocena prawna przestępstwa urzędniczego popełnionego przez PWIOŚ Zbigniewa Macczaka nie jest naszą jednostkową oceną, ale została potwierdzona przez stronę przeciwną Gedanii, czyli Wojewodę Pomorskiego Ryszarda Stachurskiego, który w piśmie CK-II.1410.13.2015.MG z dnia 30.09.2015 r. napisał: „odpowiadając na Pana skargę z dnia 31 sierpnia br., dotyczącą wszczęcia postępowania dyscyplinarnego przeciwko panu Zbigniewowi Macczakowi – Pomorskiemu Wojewódzkiemu Inspektorowi Ochrony Środowiska, w związku z ujawnieniem do publicznej wiadomości prawdopodobnego wyniku postępowania kontrolnego przed zakończeniem czynności kontrolnych, uprzejmie informuję, że dokonana analiza akt w sprawie potwierdziła zasadność zarzutów w niej zawartych. Wobec powyższego Pomorski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska został pouczony, aby informacje o wynikach przeprowadzonych kontroli publikować dopiero po wydaniu ostatecznego rozstrzygnięcia w danych sprawach, gdyż tylko takie informacje są na gruncie ustawy z dnia 6 września 2001r. o dostępie do informacji publicznej [Dz. U. z 2014r., poz. 782], informacjami publicznymi.”

Prezydentowi Miasta Gdańska Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu przedstawiła zarzuty popełnienia przestępstwa i jego zachowanie jest bardzo krytycznie oceniane przez coraz szersze grono środowisk gdańskich.

Szanowni Państwo, przestępstwa urzędniczego dokonał Zbigniew Macczak, ale to nie on jednoosobowo był sprawcą tego czynu, ba, nie był ani inspiratorem, ani pomysłodawcą tych przestępczych działań. Zbigniew Macczak został zmuszony do działań niezgodnych z obowiązującym w Polsce ustawodawstwem prawnym przez Wojewodę Pomorskiego we współdziałaniu z Prezydentem M. Gdańska P. Adamowiczem. Czego te fakty dowodzą. Są potwierdzeniem istnienia gdańskiego układu zamkniętego Prezydenta Miasta Gdańska Pawła Adamowicza i funkcjonowania na zasadach takich, jakie obowiązują w zorganizowanej grupie przestępczej.

Szanowni Państwo, nasz gdański Prezydent to już nie sportowo nieudaczny „Budyń”, to realne zagrożenie dla Gdańska i Gdańszczan w zakresie braku odpowiedzialności za podejmowane decyzje, postępowanie wbrew obowiązującemu prawu, narażanie na utratę pozytywnego wizerunku naszego miasta i jego mieszkańców.

O tym, że tak jest niech świadczą zarzuty prokuratorskie, gdzie nikt nie ma wątpliwości, iż brak pokrycia w środkach finansowych na zakup tych 7-miu czy 8-miu mieszkań stawia pod wielkim zapytaniem legalność pozyskiwanych mieszkań.

Opisane tutaj postępowania Prezydenta P. Adamowicza uwiarygadniają prawdziwość stawianych zarzutów przez Prokuraturę Apelacyjną w Poznaniu i urząd skarbowy przeciwko niemu.

Również te postępowania, jak i kolejne, które będziemy sukcesywnie przedstawiać powinny doprowadzić do tego, aby jak najszybciej Prezydent P. Adamowicz przestał sprawować swoją funkcję Prezydenta Miasta Gdańska.

Może nie referendum, a decyzja Premiera o odwołaniu Prezydenta i powołaniu Zarządu Komisarycznego bałaby skuteczniejszym i szybszym uchronieniem Gdańska od zagrożeń, które stwarza P. Adamowicz, a organy ścigania wymiaru sprawiedliwości powinny jak najszybciej dostarczyć dowodów potwierdzających słuszność założonych tez.

Gedania S.A.