2015-12-16
Centrum Sportowo – Rekreacyjne Gedania
w lokalnych mediach Pawła Adamowicza

Szanowni Państwo!

W związku z utworzeniem strony internetowej „CENTRUM GEDANIA” (www.centrumgedania.pl) i upublicznieniem na niej udokumentowanych faktów dotyczących działań Gedanii S.A. w zakresie planowanego wykorzystania nieruchomości przy ul. Kościuszki 49 we Wrzeszczu, pod adresem klubu skierowano zapytanie, wielokrotnie się powtarzające:
„Dlaczego w lokalnych mediach gdańskich, uważanych za najbardziej powszechne, takich jak: TVP 3 Gdańsk, Radio Gdańsk, Dziennik Bałtycki czy Gazeta Wyborcza, nie ukazały się wiarygodne informacje poparte faktami w postaci dokumentacji przedstawianej obecnie na wspomnianej stronie internetowej Gedanii S.A.?”

Gedania S.A. jest świadoma, że dotychczas przedstawiane fakty w w/w mediach, a odnoszące się, do zarówno stanu formalno-prawnego, jak i wszelkich działań związanych z przygotowaniem do realizacji inwestycji rozwojowej klubu w postaci Centrum Sportowo – Rekreacyjnego, były nierzetelne, niewiarygodne.

Szanowni Państwo!

Dalecy jesteśmy od uogólnień, czy też politycznego wymiaru dokonywanej tutaj negatywnej oceny mediów, o których mowa powyżej, ale ograniczymy się do merytorycznych, autentycznych dowodów na to, że te media nie spełniają swej roli w zakresie bezstronności, a rzetelność dziennikarska dla tych mediów jest pojęciem abstrakcyjnym. Wszyscy wiemy – czytelnicy, słuchacze, telewidzowie, jak również, czy przede wszystkim media, iż największym zainteresowaniem odbiorców cieszy się afera, problem, konflikt, walka, co jest nadrzędnym kryterium tworzenia, a raczej fabrykowania informacji.

Szanowni Państwo!

Tak to się stało, iż Gedania S.A. napotkała na swej drodze, prowadzącej do realizacji rozwojowej dla klubu inwestycji, na przeciwnika w postaci Pawła Adamowicza – Prezydenta Miasta Gdańska.

Paweł Adamowicz – Prez. M. Gdańska, dziś z zarzutami prokuratorskimi, złożył na Gedanię S.A. doniesienie do prokuratury, a następnie wniósł pozew do sądu o rozwiązanie umowy wieczystego użytkowania, uzasadniając to popełnionymi przestępstwami przez Gedanię S.A. i jej działaczy.

Jest afera, jest konflikt, jest walka, jest to czego oczekuje Dziennik Bałtycki, Gazeta Wyborcza, Radio Gdańsk, TVP 3 Gdańsk, a nawet TVP 1 (Wiadomości, Teleexpress). Gedania S.A. winna, działaczom grozi do 5-lat pozbawienia wolności, media szaleją – pierwsze strony w/w gazet, Radio Gdańsk zaczyna wiadomości od sensacyjnych informacji o aferze z Gedanią S.A. w roli głównej, TVP 3 Gdańsk z kamerami towarzyszy na rozprawie na sali sądowej, jest ciągły przekaz z przebiegu procesu. Komentarze wymienionych mediów są jednostronne, oczywiste – Prezydent Paweł Adamowicz obrońcą praworządności i uczciwości, Gedania S.A. i jej działacze to co najmniej nieuczciwość i niekompetencja w tym co robią, a co robić powinni. Media zapominają, że ci podejrzani (póki co) działacze i Gedania S.A. to najlepszy w Polsce klub sportowy szkolący siatkarską żeńską młodzież i zdobywający dla tegoż Gdańska, tegoż Prezydenta P. Adamowicza, kolejne tytuły Mistrza Polski, klub, prowadzący jak niewiele klubów w Gdańsku i Polsce szeroko zakrojoną, na wysokim poziomie pracę wychowawczą z dziećmi i młodzieżą poprzez sport. Te media osłabiają, a właściwie niszczą pozytywny wizerunek klubu, co sprawia, że ze współpracy z Gedanią S.A. wycofuje się sponsor tytularny drużyny seniorskiej siatkówki Energa.
Jaki wpływ ma, czy miała Gedania S.A. w tamtym, tym czasie – pytają Gdańszczanie zainteresowani przyszłością Gedanii, tej kontynuującej historię i tradycję Gedanii z okresu jej powstania – na taki przebieg zdarzeń. Odpowiedź brzmi, że Gedania S.A. wówczas nie miała żadnego wpływu na bieg zdarzeń, w tym wpływu na media tak jednostronnie, niekorzystnie przedstawiające konflikt interesów KS Gedania S.A. i Pawła Adamowicza – Prez. M. Gdańska.

Szanowni Państwo!

Nic nie dzieje się bez przyczyny, czy powodów, a w tym przypadku o takiej, a nie innej postawie i zachowaniu mediów decydują „szczegóły”.

Dziennik Bałtycki (niemiecki właściciel) oraz Gazeta Wyborcza to tylko gazety – tytuły podległe podmiotom gospodarczym – firmom, których pierwszoplanowym zadaniem jest wypracowanie zysku. W ramach uzyskiwanego dochodu wchodzą m/innymi wpływy ze sprzedaży gazet oraz wpływy od reklamodawców. Siłą rzeczy reklamodawcy muszą być nie tylko szanowani jako „chlebodawcy”, ale również wdzięczność ta jest potwierdzana przy każdej możliwej nadarzającej się sposobności. Nie inaczej było i jest w przypadku Pawła Adamowicza – Prez. M. Gdańska, który hojnie dostarcza do kasy tych dzienników należności z tytułu reklam i innych artykułów promujących jego i sprawowany przez niego urząd.

Zatem Gedania S.A. nie oczekiwała i oczekiwać nie może, aby te gazety rzetelnie i wiarygodnie przedstawiały spór, problem, konflikt pomiędzy „chlebodawcą” P. Adamowiczem i podmiotem jakim jest klub nie finansujący tych mediów.

Szanowni Państwo!

Na dowód braku wiarygodności i rzetelności Dziennika Bałtyckiego i Gazety Wyborczej niech świadczy fakt, iż po zakończeniu postępowania prokuratorskiego oraz procesu sądowego i korzystnych dla Gedanii S.A. rozstrzygnięciach media te nie upubliczniły tych rozstrzygnięć.

Chcielibyśmy dodać, iż póki trwa Prezydent P. Adamowicz (mamy nadzieję, iż Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu odtajni prawdziwe jego oblicze w zakresie przestrzegania prawa) i jest szanowanym i chronionym klientem, nie liczymy, że te media można traktować jako niezależne, a ich szkodliwa działalność, w tym przypadku w odniesieniu do Gedanii S.A., zmieni się w przedstawionym powyżej stanie rzeczy. Jak wyeliminować tak szkodliwie funkcjonujące media, to zadanie dla kompetentnych instytucji. Nie dziwimy się, że gazeta niemiecka Dziennik Bałtycki jest przeciwko polskiemu klubowi, jakim od korzeni jest Gedania. Jątrzenie i wtrącanie się w wewnętrzne sprawy polskich wewnętrznych problemów (takowe występują wszędzie) w przypadku nienieckiego Dziennika Bałtyckiego jest w tym również przypadku godne napiętnowania.

Szybkiej naprawy, poprzez bezwzględną ingerencję uczciwego Państwa wymagają media tzw. publiczne, w naszym przypadku Radio Gdańsk i TVP 3 Gdańsk, które w kontekście przedstawienia prawdy dotyczącej konfliktu na linii Prezydent P. Adamowicz – Gedania S.A. popisały się nie tylko wyjątkową stronniczością na korzyść P. Adamowicza, ale równocześnie obnażyły swoją wyjątkową słabość kompetencyjną i indolencję organizacyjną. Przykładem tego była m/innymi zrealizowana przez Radio Gdańsk audycja – program pod nazwą „Tu i teraz”. Program polega na realizacji audycji na żywo, bez cięć i to są podstawowe cechy tego programu mające być jego wyróżnikiem i atutem. Program ten realizowano na terenie Gedanii S.A. przy ul. Kościuszki z udziałem przedstawicieli klubu oraz zaproszonych przez Radio Gdańsk przedstawicieli miejscowej społeczności. Pomijamy fakt, kogo zaproszono jako miejscową społeczność, natomiast żenujące stało się to, że audycja została nadana nie na żywo, lecz z poślizgiem czasowym, ażeby dokonać tzw. cięć. Cięcia znacząco zniekształciły obraz całości, pozwoliły na pominięcie pozytywów oraz faktów świadczących o racjach Gedanii S.A., a tym samym spowodowały nakierowanie i uwypuklenie wątków, które godziły w dobre imię klubu. Radio Gdańsk unika, tak jak Prez. M. Gdańska P. Adamowicz tematów świadczących o pozytywnych działaniach klubu – zamierzeniach inwestycyjnych czy działalności sportowo -wychowawczej. Radio Gdańsk dla jego enigmatycznego usprawiedliwienia to fakt, że jest również podmiotem prawa handlowego nastawionym na zysk. Prez. M. Gdańska P. Adamowicz jest tutaj hojnym reklamodawcą i pijarowcem, stąd czas antenowy w znakomitym wymiarze czasowym należy do niego i dla niego. Zrozumiałe, że w takim konflikcie jak P. Adamowicz – Gedania S.A., nie może być mowy o braku racji wielkiego chlebodawcy.

Telewizja tzw. publiczna jaką jest TVP 3 Gdańsk nie „splamiła” się w ostatnich latach zrealizowaniem programu – choćby „wycinkowego” – przedstawiającego w pozytywnym świetle Gedanię S.A. dążącą do zbudowania Centrum Sportowo – Rekreacyjnego i pokonaniu przeszkód jakie tej inwestycji stoją na drodze. Próbowaliśmy zaprosić TVP 3 Gdańsk do podjęcia się roli mediatora, aby wyjaśnić rozbieżności, które utrudniają stworzenie wspólnie z Prez. M. Gdańska P. Adamowiczem ostatecznego kształtu przedsięwzięcia, na które oczekuje Gedania S.A. i jej sportowcy, Gdańsk i jego mieszkańcy. TVP 3 Gdańsk zignorowała nasze prośby, ba w dalszym ciągu w swoich migawkach o Gedanii S.A. przedstawiała ją w negatywnym świetle, nie wspominając faktu, iż nie upubliczniła ostatecznych rozstrzygnięć spraw prowadzonych przez prokuraturę i sąd, a dotyczących oskarżeń rzucanych przez P. Adamowicza. Dobitnie to świadczy o stronniczości publicznego, rzetelnego i wiarygodnego medium, ale tylko z nazwy i misji jaką TVP 3 Gdańsk z urzędu wyznaczono.

Szanowni Państwo!

W roku 2014 Prez. M. Gdańska P. Adamowicz według wyliczeń podanych oficjalnie w mediach na rzecz TVP 3 Gdańsk wydał z kasy UM Gdańska, czyli naszych publicznych pieniędzy, ok. 3 miliony złotych.

TVP 3 Gdańsk jest wdzięczna za tą zapłatę i to tłumaczy ostatecznie, jakie może ta „niezależna, publiczna telewizja” zajmować stanowisko w przypadku rozstrzygania konfliktu darczyńca – płatnik – sponsor kontra przeciwnik nie będący chlebodawcą.


Szanowni Państwo!

Relacje powyżej przedstawione, to nic innego jak kolejne tryby zorganizowanego przez P. Adamowicza gdańskiego układu zamkniętego.

Gedania S.A., klub z prawie 100-letnią historią ma prawo i obowiązek przedstawić swoje stanowisko w przypadku wypaczeń i patologii jaka pojawia się w polskiej przestrzeni publicznej, tym bardziej, że jest ona zagrożeniem dla dalszego istnienia klubu Gedania, ostoi polskości w Wolnym Mieście Gdańsku, ostoi dzisiaj, jutro w naszym polskim Gdańsku.

Gedania S.A.